Duże jasne bez cienia ... wątpliwości

dr Wesołowski
Według szacunków ekspertów firmy doradczej Deloitte statystyczny Polak, a więc także i pracownik UWM, w 2018 r. wypił 97 l. piwa. Dr inż. Andrzej Wesołowski tę średnią zaniża, chociaż piwem ostatnio zajmował się bardzo intensywnie. Czynił to jednak nie dla jego walorów smakowych. Dlaczego zatem się nim zajmował?

Ważenie piwa jest jednym z motorów napędowych polskiej gospodarki. Jak wynika z raportu firmy doradczej Deloitte, bezpośrednie zatrudnienie w ponad 300 browarach działających w Polsce wynosi ok. 9,3 tys. osób. Do tego trzeba doliczyć ponad 150 tys. miejsc pracy w branżach powiązanych z browarnictwem – handlu, rolnictwie, przetwórstwie spożywczym, a także w sektorze gastronomicznym. Łączny wpływ branży na dochody Polaków to 5,6 mld zł. Branża jest także istotnym źródłem wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków i opłat. Rocznie to ponad 11 mld zł. Do kas samorządów z tytułu podatków trafiło w 2017 r. ok. 440 mln. W 2018 r. Polska znalazła się na 3. miejscu największych producentów piwa w Europie – wynika z danych opublikowanych przez Eurostat. Browary zlokalizowane w Polsce wyprodukowały w ub.r. 40 mln hektolitrów piwa. Oznacza to, że co 10. piwo w Unii Europejskiej pochodziło z Polski. Na dodatek pod względem spożycia piwa Polska znajduje się na 4. miejscu w Europie, po liderach - Czechach, Niemcach i Austriakach.

- W takiej sytuacji jakość piwa ma wielkie znaczenie. Tylko jak ją obiektywnie badać? Nie każdy miłośnik tego napoju jest jego znawcą i ekspertem, a nawet gdyby był to i tak taka ocena jest subiektywna, a więc nie miarodajna. Dr inż. Andrzej Wesołowski z Katedry Mechaniki i Podstaw Konstrukcji Maszyn na Wydziale Nauk Technicznych UWM znalazł na to sposób: za pomocą ultradźwięków. W tym celu skonstruował laboratoryjne urządzenie do nieinwazyjnej oceny jakości piwa. Składa się ze zbiorniczka na piwo. Po jednej jego stronie znajduje się nadajnik ultradźwięków, po drugiej – odbiornik. Odległość między nimi jest dokładnie znana. Mierząc czas przepływu ultradźwięków przez zbiornik i znając jego wymiar dr Wesołowski oblicza ich prędkość wg wzoru: droga / czas.

Dr Wesołowski badał 3 rodzaje piw: koncernowe: Heineken, Tatra, Tyskie i Warka; rzemieślnicze: Rycerz i Warmińskie Rewolucje oraz domowe: Pszeniczny lager, Colorado IPA i Irlandzkie czerwone.

- Moje pomiary wykazały pewna prawidłowość: piwa z tej samej grupy miały bardzo podobne prędkości przepływu ultradźwięków. Łatwo się dało je pogrupować. Piwo koncernowe, które badałem miały bardzo podobną charakterystykę, rzemieślniczej – inną, ale w swojej grupie też bardzo podobną. Dzięki temu zjawisku można natychmiast stwierdzić czy deklarowane na etykietce piwo należy do przypisanej mu grupy jakościowej.

Natomiast piwa w kategorii domowe dawały wyniki nijak nie dające się usystematyzować – wyjaśnia dr Wesołowski.

Po urządzeniu laboratoryjnym dr Wesołowski skonstruował urządzenie przenośne - małe i poręczne, które można użyć w każdych warunkach. To urządzenie mogłoby być podstawą do prac nad prototypem miernika przemysłowego. Komu on może się przydać?

- Konsumentom piwa, raczej nie, bo będzie za drogie i po co. Może handlowi i producentom do sprawdzania – zastanawia się dr Wesołowski. – Nieodzowne na pewno wg. mnie powinno być we wszystkich służbach i instytucjach zajmujących się kontrolą jakości żywności. Obecnie nie mają one obiektywnego i prostego w obsłudze miernika jakości piwa, a do profesjonalnej kontroli taki jest nieodzowny informuje dr Wesołowski.

Co dalej?

- Chciałbym moje urządzenie skomercjalizować, ale aby to się stało trzeba je przetestować na dużej liczbie piw i jeszcze bardziej dopracować, co wymaga czasu i sporych wydatków. Dalszy jego los zależy więc od tego czy znajdą się chętni, aby ten ciężar ponieść. W najgorszym razie będzie się liczyć do mojej habilitacji – zauważa naukowiec.

Dr Wesołowski prowadzi obecnie zaawansowane prace nad budową podobnego urządzenia do badania jakości miodu, który należy do artykułów najczęściej fałszowanych. Na koncie ma już urządzenie do badania jakości oliwy z oliwek, której fałszywek na rynku światowym sprzedaje się więcej niż dobrego towaru.

Lech Kryszałowicz

w kategorii