Dieta na czas epidemii

prof. Katarzyna Przybyłowicz
Gdzie szukać sojuszników w walce z koronawirusem? - W warzywniaku. Odpowiednia dieta teraz powinna być bogata w warzywa i owoce - mówi prof. Katarzyna Przybyłowicz z Centrum Gastronomii z Dietetyką i Biooceną Żywności UWM.

Czosnek nie zwalczy koronawirusa

Naukowcy zajmujący się żywieniem człowieka twierdzą, że zdrowie leży na talerzu. Szczególnie teraz, kiedy zmagamy się z epidemią wywołaną przez SARS-CoVw-2, odpowiednia dieta ma kluczowe znaczenie, ponieważ może wspomóc naszą odporność. Jak ją wzmacniać, radzi dr hab. Katarzyna Przybyłowicz, prof. UWM z Katedry Żywienia Człowieka UWM, zajmująca się uwarunkowaniami żywieniowymi ludności w aspekcie występowania chorób cywilizacyjnych i możliwością ich ograniczenia dzięki profilaktyce żywieniowej, członkini Komitetu ds. Żywienia Człowieka Polskiej Akademii Nauk.

- Jesteśmy teraz trochę pogubieni, bo codziennie mamy dawkę cudownych rad i zaleceń wprowadzających zamęt i stres.  Te zalecenia w większości nie są oparte na badaniach naukowych, a wręcz mogą być szkodliwe dla zdrowia - przestrzega prof. Przybyłowicz.

- Odpowiednia dieta teraz jest bogata w warzywa i owoce. Warto włączyć do niej czosnek, cebulę, przetwory z czarnego bzu, kurkumę,  ale pamiętajmy, że nie ma pojedynczego produktu naturalnego, który mógłby nam zapewnić odporność  i spożywajmy je w rozsądnych ilościach. Dużo nie znaczy lepiej - zaznacza prof. Przybyłowicz.

Czosnek i cebula stosowane były jako naturalne antybiotyki i środki zwiększające odporność od tysięcy lat. Ale prof. Przybyłowicz zwraca uwagę na jedną rzecz - w Internecie roi się od porad, aby np. regularnie jeść czosnek. Wykazuje on przecież działanie przeciwdrobnoustrojowe. Jednak, jak twierdzą eksperci Światowej Organizacji Zdrowia, nie ma żadnych przesłanek, że chroni on przed koronawirusem SARS-CoV-2. Nie ma więc sensu objadanie się czosnkiem - dodaje.

Kiszonki -tak! Cukier - nie!

Podobnie jest w przypadku  wielu produktów spożywczych np. oleju sezamowego. Ważne jest nie tylko dostarczenie organizmowi witamin i mikroelementów, ale także spożywanie produktów i składników probiotycznych, wzmacniających florę bakteryjną w naszych jelitach, która ma ogromne znaczenie w utrzymywaniu i stymulowaniu odporności. Świetnym źródłem probiotyków są produkty mleczne, różnego rodzaju kiszonki.

Dieta bogata w warzywa i owoce dostarcza nam także dużej ilości naturalnych antyoksydantów (przeciwutleniaczy). Pomagają one zwalczać w organizmie tzw. wolne rodniki, które upośledzają działanie układu odpornościowego.

- Jeżeli chcemy wspomagać nasz układ odpornościowy, musimy ograniczyć cukier, sól i unikać żywności wysokoprzetworzonej. Pamiętajmy, aby w naszej diecie znalazły się także tłuste ryby morskie (sardynki, łososie, makrele, śledzie i tuńczyki) oraz oleje roślinne - rzepakowy, oliwa z oliwek. To źródło kwasów omega-3. Jedzmy produkty bogate w cynk (wołowinę i inne czerwone mięsa), nasiona roślin strączkowych, orzechy, szpinak, produkty pełnoziarniste - wylicza prof. Przybyłowicz.

Woda to zdrowie

Lekarze i dietetycy przypominają też o piciu odpowiedniej ilości wody. Może to być ciepła woda z cytryną i imbirem. Osoby, które nie maja zaburzenia gospodarki węglowodanowej, mogą dodać do wody miód, ale wszystko w ograniczonych ilościach (przeciętne zapotrzebowanie na wodę w przypadku zdrowej dorosłej osoby wynosi 2-2,5 litra na dobę). Regularne uzupełnianie płynów ma bardzo duże znaczenie dla zachowania dobrej kondycji, zwłaszcza w przypadku seniorów, którzy są szczególnie narażeni na odwodnienie i jego groźne skutki.

Suplementy diety nie uchronią przed wirusami

A co z suplementami diety? A może pomogą zioła?

- Nie istnieją żadne suplementy diety, które mogłyby wzmocnić naszą odporność i uchronić przed zakażeniem. Wszelkie preparaty witaminowe, mieszanki składników mineralnych i witamin, zioła, które reklamowane są jako wzmacniacze odporności, nie mają żadnego znaczenia dla rozwoju odporności przed wirusami. Żadne prace badawcze tego nie potwierdzają - stwierdza stanowczo prof. Przybyłowicz.

- Przyjmowanie witaminy C, aby wzmocnić odporność nie jest poparte obserwacjami naukowymi. Jak wynika z badań klinicznych jej przyjmowanie umiarkowanie wpływa na czas trwania przeziębienia, ale jest nieskuteczne w prewencji. Trudno więc oczekiwać, aby witamina C mogła cokolwiek zdziałać przeciwko nowemu koronawirusowi. Przy prawidłowym poziomie witamin i minerałów przyjmowanie jej z suplementami nie tylko nie zapobiega infekcjom, ale może – przy zbyt dużej podaży – pogorszyć nasz stan zdrowia - dodaje.

Unikaj stresu

Co zatem możemy i powinniśmy zrobić, aby wzmocnić organizm i zmniejszyć ryzyko zarażenia koronawirusem?

- Na pewno nie pomoże łykanie suplementów i tabletek. Sprawa wymaga większego wysiłku. Podstawą powinna być dobrze zbilansowana dieta: bez nadmiaru mięsa, zwłaszcza czerwonego i przetworzonego, z przynajmniej 400 g warzyw i owoców spożywanych codziennie, uwzględniająca rośliny strączkowe i orzechy. Warto też ograniczyć lub wyeliminować spożycie alkoholu, bo ten negatywnie i wielopłaszczyznowo wpływa na układ odpornościowy. Istotne jest również unikanie stresu, Poziom stresu zmniejsza z kolei regularna aktywność fizyczna, która w ogóle działa na organizm pobudzająco. Przyjmowanie poszczególnych witamin czy minerałów powinno być pochodną wcześniej zdiagnozowanego niedoboru, a nie własną inwencją - podsumowuje prof. Przybyłowicz.

kp, mah

Centrum Gastronomii z Dietetyką i Biooceną Żywności UWM jest jedynym w Polsce ośrodkiem naukowo-badawczym, który rozwija działalność z zakresu gastronomii i sztuki kulinarnej, dietetyki i profilaktyki żywieniowej oraz biooceny żywności. Wspiera specjalistów branży gastronomicznej oraz dietetyków i edukatorów w praktycznym zastosowaniu metod produkcji żywności i potraw dostosowanych do wymagań organizmu ludzi w różnym wieku, zdrowych i chorych.