Diana Maniak-Brzezińska z UWM drugi raz w finale pielęgniarskiego Nobla

Diana Maniak-Brzezińska z dyplomem
Diana Maniak-Brzezińska - wykładowczyni w Katedrze Pielęgniarstwa w Szkole Zdrowia Publicznego UWM oraz pielęgniarka w szpitalu dziecięcym w Olsztynie już po raz drugi znalazła się w finale konkursu królowej Sylwii.

Konkurs o Nagrodę Pielęgniarską Królowej Sylwii to pielęgniarski Nobel. Do tegorocznego finału zakwalifikowało się z Polski sześć osób, w tym Diana Maniak-Brzezińska.

W ubiegłorocznej edycji konkursu Diana zgłosiła projekt "Farmaceutyczny asystent seniora - wzornik medykamentów przyjmowanych przez pacjenta". Została za niego dodatkowo wyróżniona przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych. Co zaproponowała na konkurs w tym roku? Podaruj uśmiech! Wideo, czyli wierszyk dla seniora.

Jest to film z udziałem dzieci, w którym recytują one dla seniorów krótkie wierszyki, piosenki, wyliczanki. Z tych filmików można by utworzyć zbiory i umieścić je na platformie internetowej dostępnej dla terapeutów. Te filmy mogliby odtwarzać seniorom. Można by też odwrócić role i to osoby starsze jako terapię zajęciową nagrywałyby dla najmłodszych kwestie, których nauczyły się w dzieciństwie - wyjaśnia finalistka.

Skąd taki pomysł?

Moja rodzina mieszka w Słupsku, to 400 km od Olsztyna. W czasie pandemii, kiedy nie można było się spotykać organizowaliśmy wideorozmowy. Moi dziadkowie bardzo czekali na chwilę, w której mogliśmy się połączyć za pośrednictwem Internetu, obserwować mojego syna i jego postępy w rozwoju. Zaobserwowałam, że moja babcia, chora na demencję, podczas tzw. „gorszych dni”, gdy wykazywała się zachowaniami pasywno-agresywnymi znacznie uspokajała się i wyciszała przy kontakcie z prawnuczkiem. U osób starszych jednym z objawów zaburzeniami świadomości o charakterze demencji i otępienia jest to, że mózg nie może nauczyć się nowego, czyli tego, co dzieje na bieżąco. Bardzo dobrze natomiast radzi sobie z wydarzeniami z przeszłości i z chorymi możemy swobodnie rozmawiać o tym, co było kiedyś. Zaproponowane rozwiązanie pozwoliłby na maksymalne wykorzystanie tej możliwości i poprawę funkcjonowania poznawczego osób dotkniętych chorobą. Dzieci stanowią doskonały bufor dla ludzi starszych. To mogą być nawet obce dzieci. Namiastka kontaktu z maluchami pozwala im na nowo cieszyć się życiem. Myślę, że każdy nawet najmniejszy gest, który wywoła uśmiech na twarzy seniora, jest godny zainicjowania. To może być kolejny element terapeutyczny, który poprawi samopoczucie i jakości życia seniora i to w miejscu jego zamieszkania - podkreśla finalistka konkursu.

Diana Maniak-Brzezińska pochodzi ze Słupska na Pomorzu Środkowym. Do Olsztyna przyjechała na studia, a po ich zakończeniu już tu pozostała. Jak to się stało, że została pielęgniarką?

Już za czasów gimnazjalnych i licealnych należałam do młodzieżowej grupy Stowarzyszenia Joannici Dzieło Pomocy. To stowarzyszenie, które udziela i uczy udzielania pierwszej pomocy. To właśnie tam poznałam wielu profesjonalistów: pielęgniarek, ratowników medycznych i lekarzy, którzy przekazywali nam ogrom swojej wiedzy. To oni zaszczepili mi bakcyla do udzielania pomocy ludziom, nauczyli, jak robić to w profesjonalny sposób. Nie bez znaczenia jest też to, że moja mama jest pielęgniarką. Już od najmłodszych lat miałam więc do czynienia z tą profesją. Wybrałam więc pielęgniarstwo na UWM - wspomina.

Od października 2021 r. pracuje w Katedrze Pielęgniarstwa SZP. Uczy przedmiotów: pediatria i pielęgniarstwo pediatryczne. Przygotowuje ponadto pracę doktorską z pediatrii. Jej badania dotyczą oceny jakości życia dzieci i młodzieży z chorobą nowotworową. Okazuje się, że nie tylko mama Diany jest związana z opieką medyczną. Ratownikiem medycznym jest jej mąż. Jest mamą 3-letniego synka, a w marcu jej rodzina powiększy się jeszcze o bliźniaki.

Kto z Polski pojedzie do Sztokholmu do królowej Sylwii - dowiemy się około Świąt Bożego Narodzenia.

Lech Kryszałowicz