Co rok ciekawy pomysł. Tlen prosto z … wody

studenci Piejdak i Kowalski
Czwarte miejsce w Polsce i to drugi raz pod rząd. Maciej Piejdak i Hubert Kowalski studenci I roku studiów doktoranckich inżynierii środowiska - nie marnują czasu na studiach.

Konkurs EDPR University Challenge został ogłoszony w Polsce po raz pierwszy w 2015 r., a jego inicjatywa powstała w Hiszpanii w 2009. Jest to konkurs dla studentów, którego celem jest poszukiwanie nowych odnawialnych źródeł energii. Jego organizatorem jest koncern EDP Renováveis - portugalski potentat w branży energii odnawialnej.

Maciej Piejdak i Hubert Kowalski zgłosili do niego urządzenie do oczyszczania zatrutych wód. Zdobyli za nie 4. miejsce. Jak ono działa?

- Głównym problemem degradacji jezior i mórz, np. Bałtyku jest postępujący proces eutrofizacji, wynikający przede wszystkim z ich nadmiernego obciążenia substancjami organicznymi i biogennymi. Jednym ze sposobów poprawy stanu zdegradowanych zbiorników wodnych jest ich rekultywacja. Najlepszym znanym rozwiązaniem tego problemu jest natlenianie warstw zanieczyszczonej wody przy użyciu energii odnawialnej. I to się już odbywa. Nasz pomysł nie polega jednak na wtłaczaniu powietrza pod wodę. My chcemy wytwarzać tlen z cząsteczek wody w procesie jej rozpadu. Powstały w ten sposób wodór zamierzamy wykorzystać jako paliwo alternatywne - mówi Hubert Kowalski.

W tym celu studenci zaprojektowali generator do wytwarzana napięcia elektrycznego w materiale piezoelektrycznym. Prąd ma wytwarzać pionowa turbina wiatrowa z wałem napędowym, który obraca elektrody piezoelektryczne znajdujące się poniżej platformy w warstwie niedotlenionej i zanieczyszczonej wody. Skutkiem przepływu prądu jest elektroliza wody. Powstaje z niej tlen i wodór. Tlen uchodzi do wody wspomagając proces jej oczyszczania. Wodór, zaś jest zbierany przez łapacze gazu i odprowadzany do zbiorników gazu na brzegu. Może być wykorzystany jako paliwo alternatywne

Doktoranci zaprezentowali na konkursie rozwiązanie konstrukcyjne dla Morza Bałtyckiego. Dlaczego dla niego?

- Bo w morzach w skutek dopływu zanieczyszczeń beztlenowe martwe strefy występują na coraz większych obszarach. Zwierzęta morskie nie mają tam szans na przeżycie. Największe martwe strefy znajdują się właśnie w Bałtyku, a szczególnie na wysokości Zatoki Gdańskiej. W wersji dla mórz nasz generator zasilany będzie energią falowania morskiego. Zakładamy budowę farm generatorów obejmujących duży obszar rekultywacji wód oraz możliwość grupowania kilku generatorów w jedno urządzenie – uzupełnia Maciej Piejdak.

Pomysł na to rozwiązanie przyszedł im do głowy pod wpływem sugestii prof. Mirosława Krzemieniewskiego, opiekuna Koła Naukowego Inżynierii Środowiska, do którego należą.

W konkursie wzięło udział 60 uczestników z całej Polski. Komisja konkursowa do finału rozgrywanego w języku angielskim dopuściła 15 zespołów. Na zaprezentowanie swego pomysłu miały 2 minuty. Po 1. turze na placu boju zostało 5 zespołów, w tym olsztyński. Potem była następna prezentacja, tym razem 5-minutowa i odpowiedzi na pytania komisji.

- Po cichu liczyliśmy na miejsce wyższe niż w roku ubiegły. Może gdybyśmy lepiej znali techniczny język angielski, zaszlibyśmy dalej, ale i tak nie jest źle - konkludują studenci.

To już ich drugie pod rząd 4. miejsce w tym konkursie. W ubiegłym roku Hubert i Maciej oraz Patrycja Czarnecka i Maciej Moszczyński – wszyscy z inżynierii środowiska też zajęli 4. miejsce. Prezentowali wtedy pomysł na kanalizację świetlną.

Hubert Kowalski i Maciej Piejdak swoją przyszłość widzą w nauce. Zanim jednak ich kariera naukowa nabierze rozpędu, chcą poznać sferę gospodarki. Już pracują w biurze projektowym zajmującym się systemami sanitarnymi. Będą też szukać pieniędzy na zbudowanie pilotażowego urządzenia do oczyszczania wód przy pomocy generatora piezoelektrycznego na Jeziorze Kortowskim.

Lech Kryszałowicz

w kategorii