Co jest „Na 275 kilometrze”. Wystawa prac Janusza Połoma

W Galerii Sztuki Współczesnej BWA od 25 października można oglądać wystawę fotografii Janusza Połoma „Na 275 kilometrze”. Artysta zaprezentował 90 prac czarnobiałych i w kolorze.

Słupek z oznaczonym 257 kilometrem znajduje się na stacji kolejowej Unieszewo, rodzinnej wsi Janusza Połoma. Tu artysta mieszka.

- Wyznacza odległość Unieszewa od "punktu 0" – od Poznania. Z Poznania biegnie ważna trasa kolejowa do Berlina, przed wojną prowadząca dalej na wschód do Królewca. Co jest na 257 kilometrze? Tam się żyje, mieszka, pracuje, wymyśla. I dojrzewa. Dzisiejsza wystawa to pewne podsumowanie mojej twórczości. Nie wstydzę się pokazywania swych pierwszych prac, uważam, że w dalszym ciągu mają swój styl, wdzięk i znaczenie dla mnie a może też dla widza. To też pretekst, aby wreszcie zrobić porządek w archiwach. Grzebałem w nich kilka miesięcy, dokopywałem się rzeczy z lat 60. To było bardzo ciekawe zobaczyć, w jakim kierunku moja twórczość ewoluuje. Pokazuję ok. 90 prac w 24 grupach - wyjaśnia Janusz Połom.

Na wystawie można zobaczyć pierwsze prace artysty z lat 60., w tym zdjęcie ojca, które zrobił mając 14 lat, oraz prace z lat 70. – z ważnego okresu w kształtowaniu się jego sylwetki twórczej. Był wtedy członkiem neoawangardowej grupy artystycznej Warsztat Formy Filmowej, działającej w słynnej Szkole Filmowej w Łodzi. Do grupy tej należeli także m.in. Wojciech Bruszewski, Tadeusz Junak, Andrzej Różycki, Zbigniew Rybczyński, Józef Robakowski, Paweł Kwiek.

Zdjęcia czarno-białe, z lat 60. i 70. eksponowane są w małej sali wystawowej, zdjęcia kolorowe z ostatnich lat można oglądać w holu. Co jest na tych najnowszych? Najprościej mówiąc – zwyczajne życie. Dom artysty widziany pomiędzy drzewami, kobieta trzymająca gęś, pies siedzący na stopniach schodów przed drzwiami, ogród i grzędy pomidorów, ojciec i matka.

- Nie jestem twórcą jakiegoś jednego określonego nurtu w fotografii. W ciągu kilkudziesięciu lat pracy interesowały mnie rożne gatunki, tematy, techniki, formy. Dziś pozwalam sobie na jeszcze większą niezależność – fotografuję tylko to, co tu i teraz jest dla mnie ważne. Poza tym zależy mi, aby z przekazem zawartym w moich pracach dotrzeć do wrażliwości odbiorcy, pobudzić w nim emocje – określa swoje artystyczne credo Janusz Połom. Próbując zdefiniować, jaka fotografia jest dobra, przytacza anegdotę – rozmowę ze znajomym, znanym fotografikiem, który stwierdził: dziś, w zalewie tylu zdjęć, dla mnie dobra fotografia to taka, którą chciałbym powiesić na ścianie w swoim domu.

Fotografie autorstwa Janusza Połoma chce się powiesić u siebie w domu.

Wernisażowi towarzyszyło wręczenie artyście Brązowego Medalu Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Odznaczenie to jest przyznawane przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego osobie lub instytucji wyróżniającej się w twórczości artystycznej, działalności kulturalnej lub ochronie kultury i dziedzictwa narodowego. Z wnioskiem o nadanie medalu wystąpiło olsztyńskie Stowarzyszenie Pro Kultura i Sztuka, którego jednym z pomysłodawców i założycieli jest Janusz Połom.

- W nazwie odznaczenia jest szczególnie ważne dla mnie słowo sztuka. A w sztuce najważniejsze dla mnie są prawda i uczciwość. Uczciwość w relacji z odbiorcą - podkreśla artysta.

Goście uczestniczący w wernisażu obejrzeli także dwa filmy nakręcone przez Janusza Połoma - Mozaika z 1977 r. wyprodukowany w Studio Se-Ma-For oraz Gesty na lesie ze specjalną kompozycją muzyczną Elżbiety i Andrzeja Andymiana Mierzyńskich.

Mozaika to praca dyplomowa artysty na wydziale operatorskim łódzkiej filmówki. Inspiracją do filmu była kolorowa kompozycja z barwionego metalu Stefana Knappa na ścianie olsztyńskiego planetarium.

- To była taka zabawa plastyczna, która stała się moim dyplomem. Wtedy było piekielnie trudno taki film zrobić. Praca nad tym 6-minutowym filmem trwała prawie pół roku. Natomiast Gesty na lesie opowiadają o trochę innym widzeniu przeze mnie natury, lasów - mówi Janusz Połom.

Współorganizatorem wystawy, której wernisaż odbył się 25 października jest Stowarzyszenie Pro Kultura i Sztuka oraz olsztyńskie planetarium i obserwatorium astronomiczne.

mah

Janusz Połom - urodzony w 1950 r. w Toruniu. Młynarz, operator filmowy, fotograf, reżyser. Bywa poetą. Absolwent Wydziału Operatorskiego i Realizacji Telewizyjnej oraz Wydziału Reżyserii w PWS FTviT w Łodzi. Wykładowca, a w latach 1981-1984 dziekan Wydziału Operatorskiego i Realizacji Telewizyjnej tejże uczelni. W latach 1971-1977 należał do Warsztatu Formy Filmowej, w którym realizował szereg działań artystycznych. Przez wiele lat nauczał oraz tworzył w Kanadzie i Meksyku. W 2001 r. wrócił do Polski. W 2010 r. obronił habilitację z dziedziny sztuki filmowej w PWS - FTviT w Łodzi. Profesor UWM. Jest członkiem stowarzyszenia Filmowców Polskich od 1978 r. W 2015 r. otrzymał Nagrodę Prezydenta Olsztyna im. Hieronima Skurpskiego w dziedzinie sztuk plastycznych.

Jako reżyser zrealizował kilkanaście filmów krótkometrażowych. Sfotografował kilkadziesiąt filmów, fabularnych i dokumentalnych, które uzyskały prestiżowe, światowe nagrody. Jest autorem wielu indywidualnych wystaw fotograficznych w kraju i za granicą.