Cały semestr w 3 tygodnie, czyli adiunkt na Erasmusie

Zmień rozmiar tekstu

Dr Szymon Żyliński o wyjeździe na Erasmusa myślał już podczas studiów. Zawsze jednak coś stawało mu na przeszkodzie. W tym roku zrealizował swoje plany, ale już nie jako student, a wykładowca.

Dr Szymon Żyliński jest adiunktem w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Wydziału Humanistycznego UWM. Interesuje się nowymi mediami. W połowie lutego wrócił z trzytygodniowej wymiany naukowej. Dzięki programowi Erasmus odwiedził Finlandię.

– Gdy byłem na studiach magisterskich chciałem wyjechać na Erasmusa, ale z różnych względów nie udało mi się. Cieszę się, że teraz miałem taką możliwość. Termin wyjazdu nie był przypadkowy, ponieważ u nas trwała akurat sesja. Odpocząć nie odpocząłem, bo przez 3 tygodnie prowadziłem zajęcia na Uniwersytecie w Turku, ale zdobyłem nowe doświadczenia, co jest dla mnie bardzo satysfakcjonujące – mówi dr Szymon Żyliński.

Na Uniwersytecie w Turku studiuje 18 tys. studentów i pracuje 1,5 tys. pracowników naukowych. Spośród 18 tys. studentów 5 tys. to doktoranci. Dr Szymon Żyliński prowadził przedmiot new media broadcasting.

– Finlandia swego czasu uważana była za kraj z najlepszym systemem edukacyjnym na świecie. To, co mnie bardzo mile zaskoczyło, to to, że przedmiot mój w całości mogłem zrealizować w 3 tygodnie. Dużo osób prowadzi tam w taki sposób zajęcia. To bardzo nowoczesne podejście do organizacji studiów i nauczania. Dzięki temu wykładowcy mają więcej czasu na prowadzenie swoich badań naukowych – dodaje dr Szymon Żyliński.

Dr Szymon Żyliński prowadził swoje zajęcia w języku angielskim. Wśród studentów znajdowały się osoby zarówno ze studiów licencjackich jak i magisterskich. Połowa z nich była z Erasmusa – Niemiec, Belgii i Francji. W zajęciach uczestniczyli także studenci z Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Finlandii.

– Bardzo ciekawa, a przede wszystkim mała grupa studentów. Wiąże się to z tym, że na studiach są limity. Przyjmuje się tyle osób, ile jest w stanie później przyjąć rynek pracy. Prowadziłem zajęcia dla 14 osób. Dzięki małej grupie mniej czasu i energii poświęca się na zdyscyplinowanie grupy. Także kontakt wykładowca - student jest lepszy. Robiłem z nimi w zasadzie to samo, co robię z naszymi studentami. Skupiliśmy się na nowych technologiach, w jaki sposób prezentować siebie, tworzyć materiały na Instagram, Snapchat, YouTube, czy Facebooka. Na zajęciach studenci mieli za zadanie przygotować krótki reportaż, np. na Snapchata czy przeprowadzić live streaming, czyli transmisję dziennikarską na żywo, która dawniej możliwa była tylko przy użyciu drogiego sprzętu, a teraz jest możliwa poprzez telefony komórkowe. Badania wskazują, że przekaz wideo jest najbardziej pożądany i ten trend będzie rósł. Już teraz do tekstu na Facebooka trzeba dołączyć zdjęcie, aby wpis był częściej wyświetlany. W niedalekiej przyszłości najbardziej klikalne będą materiały wideo – przekonuje dr Szymon Żyliński.

W wolnym czasie dr Szymon Żyliński spotykał się i rozmawiał z Polakami, którzy studiują w Turku. Powstanie z tego film, który udostępni na swoim kanale, gdzie prowadzi Vloga Wykładowcy.

– Zabrałem ze sobą dużo ciepłych ubrań, ale jak się okazało pogoda była całkiem podobna do naszej, może trochę zimniej. Zwiedziłem zamek w Turku, muzeum, ale najbardziej cieszę się z tego, że udało mi się przeprowadzić wywiady ze studiującymi tam Polakami. Bardzo sobie chwalili studia, chociaż przed wyjazdem mieli pewne obawy. Ja też zawsze zachęcam naszych studentów do takich wyjazdów. Nic nie tracą, a zyskują doświadczenia, które pamięta się przez całe życie. W Turku też mają kampus akademicki i świetnie przygotowaną infrastrukturę dla studentów, chociaż i tak bardziej cenię sobie klimat Kortowa – śmieje się dr Szymon Żyliński.

To nie był pierwszy wyjazd dr. Szymona Żylińskiego. W 2013 r. przez 5 miesięcy odbywał staż w Turcji, a w 2015 r. spędził 3 tygodnie z Kanadzie na Ryerson University.

– Z każdym wyjazdem nabywam większej pewności siebie oraz umiejętności poprowadzenia zajęć z osobami z różnych kręgów kulturowych. Chciałbym pojechać do innych krajów, aby przekonać się, jak tam wygląda edukacja. Póki co, w planach mam kolejny wyjazd naukowy do Bhutanu – podsumowuje dr Szymon Żyliński.

Sylwia Zadworna