Bo chemia jest w nas

dr inż. Agnieszka Bęś i dr inż. Kazimierz Warmiński
Z jakich metali odlano statuetkę Oscara? Czym jest chemiczna lokomotywa? Jaki wzór ma aromat różany? Wykładowcy z Katedry Chemii UWM udowadniają, że studiowanie tego kierunku może być pasjonujące. Bo chemia jest w nas.

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski rozpocznie kształcenie na kierunku chemia od października tego roku. Ale już od lutego działa na portalu społecznościowym Facebook strona promująca nowy kierunek. Tu grupa wykładowców z Katedry Chemii UWM, chemicznych pasjonatów, zrywa ze schematem wkuwania wzorów i regułek. Jak w popularnej reklamie, można zakrzyknąć - precz z nudą!

O niesztampowej promocji opowiadają prowadzący stronę Chemia UWM dr inż. Agnieszka Bęś i dr inż. Kazimierz Warmiński z Katedry Chemii Wydziału Kształtowania Środowiska i Rolnictwa UWM.

- Na fanpage kierunku na Facebooku czytamy, że chemia jest w nas. Czy można więc opracować wzór chemiczny człowieka?

Dr inż. Kazimierz Warmiński: Nie da się opracować jednego wzoru, bo człowiek się składa z tysięcy, a nawet dziesiątków tysięcy związków chemicznych i trzeba byłoby dla każdego związku opracować wzór. Ale sekwencja najważniejszej cząsteczki ludzkiego organizmu, jaką jest DNA, została już ustalona. DNA to jest przecież związek chemiczny.

- Promujecie Państwo chemię w nietypowy sposób. Przypomina to świetny, nieemitowany już niestety, program telewizyjny „Sonda”.

Dr inż. Agnieszka Bęś: Chcieliśmy zainteresować chemią uczniów szkół średnich - naszych przyszłych studentów. Wiemy, że do młodych ludzi najlepiej trafić poprzez media społecznościowe. Okazało się, że mamy różnych obserwatorów, również studentów i to nie tylko z naszego wydziału - zdeklarowanych fanów, którzy komentują nasze posty. Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się, że aż tak się włączą.

KW: Zawsze chciałem założyć na Facebooku stronę popularyzującą chemię jako naukę ciekawą, eksperymentalną. Powołanie kierunku chemia na UWM stało się więc dodatkowym impulsem. Widziałem podobne strony kół chemicznych także na innych uczelniach. Mamy również konto na Instagramie. Chcemy dotrzeć przede wszystkim do pasjonatów chemii, ale także do młodszych uczniów, przecież oni za 10 lat mogą przyjść do nas na studia.

- Reagujecie praktycznie na wszystkie wydarzenia, zamieszczając ciekawostki chemiczne. Są posty o walentynkach, o wzorze chemicznym aromatu różanego w nadzieniu pączków na Tłusty Czwartek. I ostatnio o koronawirusie.

AB: 8 marca opublikowaliśmy post o barwnikach kwiatowych, na walentynki o składzie chemicznym pierścionków.

KW: Widziałem, że np. post o oczkach w pierścionkach udostępniały szkoły podstawowe. Chcemy pokazać, że nauka chemii to świetna zabawa. Nie pokazujemy skomplikowanych równań, tylko zagadnienia związane z codziennym życiem i ciekawe eksperymenty.

- Działacie trochę jak pogotowie chemiczne, na wzór Pogotowia Językowego, prowadzonego przez wykładowców z Instytutu Językoznawstwa. Można zgłosić się do was z prośbą o poradę? Pokażecie i wyjaśnicie?

KW: Tak, oczywiście. Dostaliśmy np. pytania o receptę na płyn dezynfekujący. Bez problemu można pytać o wszystko, odpowiemy.

- A kto wyszukuje te wszystkie ciekawostki?

KW: W prowadzenie strony zaangażowany jest prawie cały zespół naszej Katedry Chemii. Ponieważ jestem administratorem strony, bezpośrednio ja publikuję posty, montuję też filmiki, animacje i robię infografiki. Różne chemiczne ciekawostki podrzucają mi m.in. dr hab. Danuta Zielińska, prof. UWM, dr hab. Stanisława Koronkiewicz, dr Beata Załęska-Chróst, dr hab. Regina Wardzyńska, czy dr Barbara Pliszka. Również nasi pracownicy techniczni przygotowywali filmy, nagrywając je w salach ćwiczeń, kiedy jeszcze odbywały się zajęcia. Dbamy, aby były to informacje rzetelne, sprawdzone naukowo. Często muszę przejrzeć sporo literatury naukowej, aby sprawdzić niektóre doniesienia mediów, np. o koronawirusie.

- Tworzycie państwo zespół pasjonatów. To zainteresowanie chemią sięga czasów szkolnych?

AB: Kiedy byłam w szkole podstawowej postanowiłam, że w przyszłości będę studiowała medycynę. Egzamin na studia medyczne zdawało się z kilku przedmiotów: z chemii, biologii i fizyki. Także i w szkole podstawowej i w liceum na te przedmioty zwracałam największą uwagę. Po liceum wybrałam studia na Politechnice Białostockiej, gdzie w pełni wykorzystałam moje zainteresowania przedmiotami ścisłymi, studiując inżynierię środowiska. Podczas studiów zajęcia z chemii miałam praktycznie od pierwszego do ostatniego semestru. Pracę magisterską wykonywałam w katedrze, w której większość pracowników była po studiach chemicznych. Promotorem mojej pracy magisterskiej był chemik. Od kilku lat pracuję w Katedrze Chemii. Na kierunku chemia będę również prowadziła zajęcia. Będą to głównie przedmioty związane z toksykologią.

KW: W szkole podstawowej miałem już swoje domowe laboratorium chemiczne. W tych czasach było bardzo trudno o odczynniki i sprzęt laboratoryjny. Te trudności nauczyły mnie kreatywności w ich zdobywaniu, a nabyte w mini-laboratorium umiejętności pomogły mi m.in. w olimpiadach chemicznych, potem na studiach i w pracy zawodowej.

- Czy studenci kierunku chemia będą otrzymywać wiedzę w sposób równie niekonwencjonalny jak na stronie internetowej?

AB: Razem z doktorem Warmińskim prowadzimy pokazy podczas różnych imprez - np. Olsztyńskich Dniach Nauki i Sztuki, piknikach naukowych itp. Prowadzimy także zajęcia w szkołach średnich i na Uniwersytecie Dzieci. Myślę, że tam przekazujemy wiedzę w sposób niekonwencjonalny. Ale też nasi studenci z UWM raczej na zajęciach nie narzekają, zawsze staramy się je urozmaicić.

- Nowy kierunek rusza od października. Wszystko zapięte na ostatni guzik?

AB: Tak, my wykładowcy jesteśmy gotowi. Czekamy teraz na zakończenie remontu sal dydaktycznych. Kolejny etap to montaż specjalistycznej aparatury. Studenci będą pracować w laboratoriach na specjalnie zakupionym dla nich sprzęcie. Każda osoba z grupy ćwiczeniowej będzie pracować na osobnym stanowisku. Nie da się wykształcić chemika, pokazując mu tylko prezentacje, dlatego tak ważne jest odpowiednie zaplecze laboratoryjne. Naszych studentów uczyć będą pracownicy naszego Uniwersytetu, ale także praktycy: ludzie z przemysłu i laboratoriów analitycznych. Studenci odbędą również 6-miesięczne praktyki w specjalistycznych firmach. Można powiedzieć, że dobrze wykształcony chemik nie ma problemu ze znalezieniem pracy. Laboratoria chemiczne są w wielu firmach, absolwenci będą mogli też podjąć pracę w szkołach.

- Po uruchomienia kierunku strona będzie nadal działać? Nie zawiesicie działalności?

KW: Oczywiście, że będziemy działać dalej, a nawet mamy nadzieję, że wtedy włączą się także nasi studenci. Młodsze pokolenie lepiej porusza się w mediach społecznościowych. Niech przejmują od nas pałeczkę. Na Facebooku można nas znaleźć tu https://www.facebook.com/ChemiaUWM/

 

Małgorzata Hołubowska

na zdj. dr inż. Agnieszka Bęś i dr inż. Kazimierz Warmiński