Prof. Andrzej Rynkiewicz laureatem nagrody Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego

prof. Andrzej Rynkiewicz
Prof. Andrzej Rynkiewicz otrzymał Nagrodę Honorową dla Twórców Polskiej Lipidologii. Kardiolog został doceniony za prowadzenie badań nad hipercholesterolemią rodzinną.

Symboliczne wręczenie nagrody prof. Andrzejowi Rynkiewiczowi z Katedry Kardiologii i Chorób Wewnętrznych Wydziału Lekarskiego UWM odbyło się 3 grudnia w trakcie X Kongresu Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, które z powodu pandemii koronawirusa odbyło się online. Uczestnicy kongresu dyskutowali o aktualnych tematach z dziedziny lipidologii, kardiologii oraz dziedzin pokrewnych. Prof. Andrzej Rynkiewicz wygłosił także wykład "Jak skutecznie rozpoznać, monitorować i leczyć rodzinną hipercholesterolemię po 82 latach od pierwszego opisanego przypadku? Czego się nauczyliśmy, a czego wciąż nie potrafimy? Czy diagnostyka FH powinna być nieodzowną częścią programu KOS-Zawał, a może Narodowego Programu Zdrowego Serca?".

- Jako jeden z pierwszych badaczy w Polsce przez wiele lat zajmowałem się hipercholesterolemią rodzinną. Zainteresowałem się tym tematem w trakcie pobytu w Stanach Zjednoczonych w 1992 roku. Hipercholesterolemia rodzinna to najczęstsza jednogenowa choroba, która prowadzi do największej liczby zgonów w przebiegu miażdżycy naczyń wieńcowych czy udaru mózgu. Kiedyś wydawało się, że za tę chorobę odpowiedzialny jest tylko jeden gen, tak zwany gen receptora LDL. Dzisiaj wiemy, że jest więcej genów, które mogą powodować taki obraz kliniczny hipercholesterolemii rodzinnej - wyjaśnia prof. Rynkiewicz.

Ocenia się, że w Polsce jest 150 tys. pacjentów z hipercholesterolemią rodzinną. Rozpoznanych jest ok. 10 tys.

- Realizowałem wielki grant, żeby uruchomić projekt rozpoznawania, leczenia i opieki nad pacjentami z hipercholesterolemią rodzinną w Polsce. Marzenia były duże, ale w Polsce idzie to powoli. Ciągle nie mamy refundacji najnowszych leków, które są bardzo skuteczne, ale terapia jest bardzo droga. W naszym województwie nie udało się tego, że tak powiem, rozkręcić. Udało mi się za to przynajmniej rozpowszechnić samą koncepcję, że ta choroba jest i zainteresować lekarzy tym problemem. Przekonać, że powinni się zajmować pacjentami, którzy mają przedwcześnie zawał, na przykład przed 50. rokiem życia oraz mają dużą miażdżycę, najczęściej w wyniku dużego poziomu cholesterolu. Tacy pacjenci są podejrzani i należy ich badać w kierunku hipercholesterolemii rodzinnej. Rozpoznanie tej choroby z kolei uruchamia tak zwane rozpoznanie kaskadowe, rodzinne. Należy wówczas zbadać najbliższą rodzinę, rodziców tej osoby i dzieci. Bo im wcześniej rozpoznamy chorobę, szczególnie u dzieci i zaczniemy leczenie, tym szybciej możemy zapobiec nieszczęściu - podkreśla prof. Rynkiewicz.

Średnio w Polsce 1 na 250 osób choruje na hipercholesterolemię rodzinną. Zdecydowana większość chorych nie jest tego świadoma. Występuje około 20 razy większe ryzyko rozwoju przedwczesnej choroby wieńcowej u osób z hipercholesterolemią rodzinną niż w populacji ogólnej. Uważa się, że mężczyzna z hipercholesterolemią rodzinną ma 50% szans, aby dożyć 50 roku życia, jeśli nie bierze żadnych leków na obniżenie cholesterolu. Prawdopodobieństwo przekazania choroby dziecku przez rodzica wynosi aż 50%. W praktyce więc chorują całe rodziny. Hipercholesterolemia rodzinna może występować nawet u kilkunastu kolejnych pokoleń. Dlatego tak istotne jest rozpowszechnienie wiedzy na temat tej choroby.

- Jestem bardzo zadowolony, że zostałem doceniony przez środowisko lipidologiczne. Myślę, że posłuży to promocji i edukacji w zakresie hipercholesterolemii rodzinnej. Ciągle mamy wiele do zrobienia w tej kwestii - podsumowuje prof. Rynkiewicz.

syla