![]()
13 lipca 2008, kolejny zjazd rodziny. Tym razem w Sierpcu w Skansenie, w samo południe, spotkanie przed karczmą.
Maj 2008 (poszukiwania na Kociewiu i „naszej.klasie”)
Codzienne wizyty w archiwach czasem przybliżają nas
do rozwikłania zagadek, czasami wręcz odwrotnie – pojawiają się nowe pytania.
Warto zabrać ze sobą aparat fotograficzny (zdjęcia cyfrowe dobre jak skaner), ewentualnie ciekawsze
wpisy metrykalne kserować (to niestety kosztuje).
„Witam
serdecznie, (…). Byłam dzisiaj w Bydgoszczy w archiwum, aby przejrzeć to
nasze Lipno, ale niestety nic konkretnego nie znalazłam. Sprawdzałam rok 1876
USC Laskowice i nie było żadnego Czachorowskiego. Byłam bardzo
niezadowolona ze swoich poszukiwań , że to wszystko idzie tak powoli i nic się
nie wyjaśnia. Jedynie co znalazłam to ślub w księgach parafialnych
Jeżewa z 28 lipca 1844r 23 letni Franz Cicharski( nazwisko
przekręcone, ale inne nazwiska też były źle pisane i brzydkim pismem,
może to Franz Czachorowski ten z Grudziądza rodzony w 1821r.?(Rok
urodzenia i imię się zgadza) bierze ślub w Jeżewie z Julią Lipecką.
W 1847 roku rodzi się syn Martin (przy narodzinach jeszcze inaczej przekręcone
nazwisko) i potem więcej nie występuje to nazwisko do 1860 (bo takie miałam
księgi parafialne). Ja również stwierdzam, że wcześniej Czachorowscy często
zmieniali miejsce zamieszkania. Może kiedyś tak jak inni również
poszukam przodków i będzie można połączyć gałęzie. Ja jednak myślę i wydaje mi
się , że my pochodzimy od tych z Grudziądza , ale to trzeba
sprawdzić.
Pozdrawiam
serdecznie
Ewa T.”
Ułatwieniem kontaktów
rodzinny jest też wortal „nasza.klasa.pl” –są już nawet dwie zbiorowe postacie
Czachorowskich, umożliwiające zebranie wszystkich Czachorowskich i
Czachorowskich w jednym kręgu znajomych. A zatem do poszukiwań!
Maj 2008 (linia kujawska)
Dawno
nie aktualizowałem tej strony. A sporo się wydarzyło. Co jakiś czas piszą
kolejne osoby i dorzucają kolejne drobne szczegóły o Czachorowskich,
Czacharowskich i Ciachorowskich. Niżej publikuję dwa ostanie (nie jedyne)
listy, świadczące o wspólnych poszukiwaniach.
„Maksymilian Czachorowski
(mój 2xpradziadek ) zmarł w 1904 r. w Gniewkowie. Z cywilnego aktu zgonu
wynika, że urodził się w Ludwigsfelde k/Bromberg czyli Pyszczyn k/ Dobrcza. W
księgach metrykalnych parafii Dobrcz (wtóropis w Archiwum Państwowym w Bydgoszczy)
niestety nie znalazłam jego aktu urodzenia. Znalazłam natomiast akty urodzenia
dwóch dziewczynek: Corneli Michaliny Józefiny Czachorowskiej (1830) z rodziców
Tadeusza Czachorowskiego i Ludwiki Giersche oraz Józefaty Czachorowskiej (1832)
tych samych rodziców. Z aktu zgonu wynika, że Maksymilian powinien urodzić się
ok. toku 1828. Postanowiłam więc sprawdzić księgi okolicznych parafii. W
księgach Osielska znalazłam ślub (1827)Tadeusza i Ludwiki (tym razem jej
nazwisko zapisane jest Geszke). Aktu urodzenia Maxa nadal nie znalazłam. Nie
mam więc potwierdzenia w żadnym dokumencie , że to są jego rodzice. Choć
prawdopodobieństwo jest wysokie, ponieważ żaden Czachorowski w tej okolicy się
nie pojawia (sprawdziłam do 1874).
Para Tadeusz i Ludwika (z
aktu ślubu wynika, że rodzicami Tadeusza są: Tadeusz Czachorowski i Teresa
Płochocka, a pan młody jest ekonomem w Pyszczynie) najprawdopodobniej
zamieszkali w Pyszczynie i tam rodzą się ich dzieci, ale gdzie jest akt ur.
Maxa – może musiałabym zajrzeć do oryginalnej księgi? Na pewno to zrobię.
Przecież przepisując do wtóropisu, ksiądz mógł coś pominąć . Po roku 1833 słuch
po nich zaginął - nie ma żadnego wpisu dot. nazwiska Czachorowski.
Na stronie Wielkopolskiego
Towarzystwa Genealogicznego znalazłam indeks ślubu Tadeusza Czachorowskiego i
Anny Łuczyńskiej w parafii Wąwelno (z dopisku wynika że Tadeusz jest wdowcem -
wynikało by z tego , że Ludwika w międzyczasie zmarła - ale gdzie?).
Kolejna zagadka....Również do
sprawdzenia...Para Tadeusz i Anna pojawia się jeszcze raz w Osielsku . W roku
1843 chrzczą córkę Józefinę w tej parafii. I znów znikają - również w tej
parafii nie ma już więcej żadnego śladu...
W roku 1856 w Gniewkowie
pojawia się Maksymilian lat 29 (nie wiadomo skąd ?) i żeni się z Apolonią
Siemiątkowską wdową lat 50 ! W dokumencie jest adnotacja, że oboje rodzice Maxa
nie żyją. Po roku zakupują ziemię w Kawęczynie k/ Gniewkowa i tam zamieszkują.
Ok. roku 1866 umiera Apolonia, a Max żeni się z następną wdową: Leokadią z domu
Rzążewską (właściwa pisownia) I voto Ziętara. I znowu w akcie małżeństwa ani
słowa o rodzicach. Następnie sprzedaje ziemię w Kawęczynie i przeprowadza się
do Leokadii do Wygody (tu rodzą się dwie córki: Leokadia i Valeria), a po kilu
latach sprzedają gospodarstwo w Wygodzie i kupują ziemię w Dębińcu ( obie
miejscowości dziś nie istnieją - na ich miejscu jest poligon wojskowy). W
Dębińcu umierają obie córki , a rodzi się Franciszek. Gdy Franciszek ma ok. 15
lat rodzice znowu sprzedają ziemię w Dębińcu i przeprowadzają się do Suchatówki
. Tam (parafia Gniewkowo) w 1901 roku Franciszek żeni się z Heleną Polanowską z
Brzeczki( ta miejscowość też nie istnieje). W rok potem rodzi się mój dziadek
Leon , a w 1904 umiera Max. W 1910 cała rodzina ( już z kilkorgiem dzieci)
przeprowadza się do Słońska. I to jest to "nasze gniazdo".
Ta historia obrazuje jak
trudno cokolwiek znaleźć na temat mojej rodziny, ponieważ częstotliwość
przenoszenia się z miejsca na miejsce nie pozwala na szybkie
"rozpracowanie" kolejnych pokoleń wstecz.
Jest jeszcze wątek dotyczący
moich domniemanych 4 x pradziadków: Tadeusza (nazywam go seniorem) i Teresy
Płochockiej. Na stronach Pomorskiego Towarzystwa Genealogicznego znalazłam
indeksy dotyczące urodzin 2 synów tej pary: Józefa i Jana (nazwisko matki
zapisane jest w różnych formach ). Jeden urodził się w Barłożnie , a drugi w
Konarzynach. I znowu pytanie : gdzie urodził się Tadeusz junior? Skąd pochodził
Tadeusz senior ?
Indeksacja na stronach PTG
trwa i może przyniesie w niedalekiej przyszłości jakieś odpowiedzi.... Ja
również włączyłam się do tego dzieła i myślę, że oprócz mojej
"cegiełki" w ogólną budowlę indeksacji przyniesie to efekt w postaci
prywatnych owoców poszukiwań.
Genealogia to hobby na wiele
lat: w moim przypadku to już przeszło 5 lat, a nowe wątki które się wciąż
pojawiają , zachęcają do dalszych "badań" losów tej wędrowniczej
rodziny. Jest coraz ciekawiej, no i Internet daje coraz większe możliwości do
kontynuowania poszukiwań....
Kiedy zaczynałam szukać
myślałam, że znajdę powiązania z linią kujawską z okolic Włocławka, a tu
niespodzianka - trop prowadzi w okolice Grudziądza .....Jeśli ma Pan jakieś
informacje dotyczące wymienionych przeze mnie osób , to proszę o kontakt... A
przy okazji chciałam zapytać o innych Czachorowskich: jak postępują ich poszukiwania,
czy ma Pan z nimi kontakt ? Może ktoś z okolic Grudziądza ?
To tyle na dziś - postaram
się na bieżąco uzupełniać przekazane wiadomości....”
I drugi z zagranicy. Internet umożliwia zbliżenie wszystkich bliskich i dalekich krewniaków:
Witam Profesorze ,
Od kilku lat biorę się za napisanie do Pana
w sprawie drzewa genealogicznego rodziny Czachorowskich ale dopiero dzisiaj
znalazłam czas na chwile refleksji na temat naszej rodziny. Nazywam się Marta
Czachorowska-Durkalec i zainteresowała mnie strona poświęcona naszemu nazwisku
. Ciekawa jestem czy jest już ukończona książka na ten temat bo bardzo bym
chciała ja kupić.
Na stale mieszkam w Kanadzie ale urodziłam
sie w Dzierżoniowie na Dolnym Śląsku. Ze względu na pamięć mojego taty Henryka
Czachorowskiego (zm. kwiecień 2004) chciałabym bardziej wgłębić się w historie
naszej rodziny.
Mój nieżyjący już dziadek Zbigniew i jego
bracia Kazimierz, Bolesław pochodzą z Sierpca. Pamiętam jako mała dziewczynka
byłam w Sierpcu kilkakrotnie a i na pogrzeb taty przyjechała właśnie rodzina z
Sierpca.
Obecnie w Dzierżoniowie jest naszej rodziny
około 20 osób: brat taty Mirosław z dziećmi, siostra Barbara z dziećmi (obecnie
mieszka w Austrii), rodzina od wujka Bolka i wujka Kazika. Ciekawi mnie czy
potrafiłby pan umieścić nas na 'gałęzi' tak juz dużego drzewa rodzinnego.
Jedynie mój brat Michał Czachorowski może
utrzymać nazwisko rodowe na następne pokolenie, na co liczy cala rodzina z
Dzierżoniowa , bo tak sie ułożyło ze nasze młode pokolenie to same dziewczyny
.......:-)
Przyznam sie, że korzystając z chwili
wolnego czasu zajrzałam na pański blog i ujął mnie pański optymizm, pasja i
'energetyzujące' podejście do życia - przez co zachęca pan innych do działań
-tak choćby mnie -wreszcie do pana napisałam!
Serdecznie pozdrawiam z ciągle zasypanej
śniegiem Kanady,
bardzo mnie ucieszy pana odpowiedz na ten
e-mail.
Marta Czachorowska-Durkalec
Zachęcam do przysyłania nawet drobnych danych biograficznych i genealogicznych. Nasze drzewo genealogicznie, powoi ale się uzupełnia. Niedawno zebrałem brudnopisowi opisy osób – wyszło tego 746 strony… A to dopiero połowa pracy. Na szczęście elektroniczna rzeczywistość umożliwia przesyłanie materiałów w formie plików, a więc kolejny postęp na miarę wynalazku Gutenberga. Materiały te podzielone są na trzy części w formie plików PDF, w wielkości od 1,8 do 5,6 MB, więc można nawet przesłać pocztą elektroniczną.
Stanisław Czachorowskim (Olsztyn)
lipiec 2007r
29 lipca 2007 r. w Gozdowie (k./ Czachorowa), odbył się kolejny zjazd organizuje Stanisław Czachorowski z Czachoprowa, rozpoczynamy mszą świętą w Gozdowie
lipiec 2005r
Marek Czachorowski z Żuromina – nadworny kamerzysta Czachorowskich - przygotował
płytę DVD z filmami z poprzednich trzech
spotkań (cena ok. 10 zł, a więc jedynie po kosztach produkcji). Do tradycyjnych
publikacji dołączają formy całkiem nowoczesne.
Kolejnych płyt z filmami oraz zdjęciami można spodziewać się już
niedługo. Prosimy o nadsyłanie własnych filmów i zdjęć z ważnych i mniej
ważnych uroczystości rodzinnych. Stworzymy filmowa kronikę Czachorowskich.
marzec 2005r
Witam i pozdrawiam!
Nazywam się Andrzej
Czacharowski. Jestem jedynym synem Paulina Czacharowskiego. Mam 48 lat,
jestem nauczycielem polonistą z zacięciem regionalnym. Mam rodzinę - czwórkę
wspaniałych dzieciaków. Bardzo się cieszę, że istnieje Czachorowiada. Sądzę, że oprócz
tego liściku będę jeszcze miał coś do napisania w przyszłości.
Otóż i ja próbowałem szukać źródeł i korzeni swojej
rodziny. Jednak miejsce, gdzie mieszkam, a jest to Biłgoraj w województwie
lubelskim, jest skąpy w Czacharowskich. Stało się to za sprawą mojego dziadka,
Leona Czacharowskiego, który przywędrował w bory Puszczy Solskiej przed II
wojną światową, jako technik weterynaryjny z Białobłotów. Tam urodził się w
wielodzietnej rodzinie - według mojego ojca - było ich trzynaścioro. Mój
dziadek urodził we wspomnianych Białobłotach w powiecie lubawskim w 1899 roku.
Jak spędził młodość nie wiemy. Dziadek brał udział w I wojnie światowej w
niemieckiej armii. Ranny, przez Anglię powrócił do Polski. W jakich
okolicznościach znalazł się w Biłgoraju również nie wiemy. W czasie II wojny
światowej należał do ZWZ. Zmarł w 1956 roku. Niestety nie znałem go. Mój ojciec
tylko raz odwiedził rodzinne strony dziadka. Tata jeszcze żyje, ma starszego
brata, ich najmłodsza siostra nie żyje.
Na pierwszą korespondencję, zresztą bardzo emocjonalną,
to tyle. Z wielką nadzieją oczekuję jakiegoś znaku od Czacharowiady.
Z wyrazami szacunku Andrzej Czachorowski
styczeń 2004
Po dłuższej przerwie dołaczam wcześniej przysłane rodzinne zdjęcie Leszka (Islama Musy) Czachorowskiego:

W rogartywce Daniel Czachorowski (syn. Aleksandra) osiadł we Wrocławiu, z szablą Aleksander Czachorowski z Nasielska, z bródką – Daniel (Timur) Czachorowski, w mundurze – Leszek (Islam Musa) Czachorowski, w berecie – Marek (Mairbek) Czachorowski.
Uzupełniłem też dane w „genealogii” i „archiwaliach”.
sierpień 2003
Czachorowscy ze Słońska k. Inowrocławia
„Nazywam się Grażyna Czachorowska-Szczupak, jestem nauczycielką, mam 37 lat i pochodzę z linii kujawskiej, dokładnie z okolic Inowrocławia. Tutaj jest nas bardzo dużo. Mój pradziadek Franciszek Czachorowski miał 16 dzieci i przyjechał na początku XX wieku do miejscowości Słońsk koło Inowrocławia ze wsi Brzeczka (dawne toruńskie). Stąd wszyscy pochodzimy. (...)
Jak wspomniałam rodzina Czachorowskich na Kujawach pochodzi od Franciszka Czachorowskiego. Właśnie ostatnio zmarła jego ostatnia żyjąca córka. Kuzynowie i wujkowie obecni na pogrzebie wyrazili chęć zebrania wszystkich potomków w drzewo, więc liczę na ich pomoc, postaramy się wspólnie to złożyć, choć jak wspomniałam jest nas tutaj około 300 osób.
Żyjemy w większości na terenie dawnego województwa bydgoskiego, szczególnie dużo w Inowrocławiu i okolicach oraz w Bydgoszczy. Niewielu wyjechało dalej, chociaż mój wujek mieszka w Szczecinie i tam też są już Czachorowscy. Obawiam się, że będą problemy z odtworzeniem losów naszego przodka Franciszka ponieważ przywędrował on w te strony z miejscowości, której od ponad pięćdziesięciu lat nie ma. Zlikwidowano tam kilka wsi i założono poligon, zasadzono las.
Czachorowscy są przywiązani do ziemi - pradziadek miał duże gospodarstwo przed i po wojnie, również jego synowie prowadzili swoje gospodarstwa, a obecnie robią to już wnuki. oprócz tego mamy w rodzinie sporo nauczycieli, dotyczy to zwłaszcza żeńskiej części rodziny. Jeśli chodzi o mnie, jestem wnuczką jednego z najstarszych synów Franciszka. Jestem nauczycielką matematyki i informatyki. (...). Mieszkam w Szadłowicach. Jest to wieś będąca siedzibą parafii, do której należy wieś Słońsk, a w Słońsku kiedyś mieszkali wszyscy Czachorowscy. Postaram się w miejscowych księgach parafialnych sprawdzić co zachowało się o naszej rodzinie.
(....)Najbardziej ciekawi mnie
jednak historia pradziadka, bo o nim wiemy stosunkowo niewiele, nie wiem, czy
miał rodzeństwo, jak żył zanim trafił do Słońska. Dodam jeszcze, że moja babcia
Grażyna Czachorowska-Szczupak
Od Józefa Czachorowskiego III otrzymałem plik
ze skrótem historii rodziny (plik pdf 870
Kb). Wcześniej otrzymałem pełniejsza wersję spisaną na maszynie do pisania. Oby
więcej takich kronikarskich wspomnień. Natomiast od Islamy Musy Czachorowskiego
otrzymałem jego dwie książki: „Insygnia Polskich Jednostek Specjalnych”
(Wrocław 1998) oraz autorski tomik poetycki „Dotknij mnie” (Wrocław 1998).
maj 2003
„Pańska strona budzi podziw. Ośmielam się dorzucić jeden
kamyczek do historii Pańskiego rodu. Na stronie http://www.uwm.edu.pl/czachor/czachorowiana/sierpc
pisze Pan: "Co najmniej dwóch Czachorowskich w powstaniu brało udział.
Ale na razie nie mamy informacji czy walczyli w okolicach Sierpca, czy też
innej części Mazowsza lub kraju."
W ostatnich dniach marca 1864 roku pod Mławą (m. Kęczew) został rozbity oddział
powstańczy. Poległo 17 powstańców (pochowani na cmentarzu w Lipowcu
Kościelnym), 62 dostało się do rosyjskiej niewoli zaś kilkunastu przekroczyło
granice i zostało aresztowanych przez Prusaków. W grupie aresztowanych przez
Prusaków był powstaniec o nazwisku Czachorowski. Wzmiankuje o tym: Ryszard
Juszkiewicz - "Powstanie styczniowe na Północnym Mazowszu"
Pozdrawiam”
J.Babecki
Kwiecień
2003
I am to be in mourning. Day 18/04/2003, death
my father Floriano Chacorowski, with 77 year. Death lung cancer. He age the
Chacorowski more old in
Floriano Chacorowski Junior
Agnieszka Kwiatkowska, wnuczka Feliksa
Czachoroskiego z Szumana, poszukuje swoich korzeni. Oto jej list:
„Jestem wnuczką Feliksa
Czachorowskiego. Dowiedziałam się od kuzynki, że jest taka strona w internecie
i postanowiłam do Pana napisać. Bardzo byśmy chcieli poznać rodzinę od
Czachorowskich . Moje wiadomości o tej rodzinie są bardzo skąpe. Trochę
musiałam poszperać i co nieco się znalazło. Mam nadzieję , że to pomoże.
Feliks Czachorowski – ur.
20.11.1908 roku ,(zm. 28.05.1990 r.) -
Szumanie ; powiat – Sierpc. Rodzice: Julian Czachorowski i Amelia Osiecka. Rodzeństwo: Kajetan, Jadwiga (Kuźniewska),
Mieczysław ,Henryk.
Feliks w dniu 22.10.1945 r. dostał meldunek w Łubowie wraz z żoną Janiną (z domu Malinowska). Ich dzieci:
1 –
Lucyna Janina (Rutkowska), ur.
.22.08.1944 r.
2 -
Lesław Feliks Czachorowski , ur. 28.04.1947 r.
3 - Grażyna Felicja (Gapa),ur. 21. 03. 1948 r.
4 -
5 - Elżbieta (Owczarek)
, ur. ?
6 - Andrzej Jan Czachorowski,
ur. 03. 01. 1956 r.
Siostra Feliksa - Jadwiga Kuźniewska
zamieszkała we wsi Szumanie–Pustoły, gmina Zawidz Kościelny, poczta Jeżewo
09-205. To jest adres z 27.10.1979 r.
Posiadam zdjęcia z tą datą.
Mieczysław zamieszkały we
Wrocławiu. Miał dwóch synów - Władysław, Henryk.
Henryk (brat Feliksa) mieszkał w
Łubowie do 1951 roku. Syn Janusz prawdopodobnie
studiował medycynę .
Kajetan - żona Marianna. Córki:
Anna i Teresa . 08.04.1948 r. córka Anna
wyszła za mąż za Tadeusza Juncewicz. Zamieszkali w Ameryce. Posiadam listy od
1948 r. do 1949 r. Są również zdjęcia z tego ślubu i oryginalny wycinek z
gazety. Ostatni list jaki posiadam to z
05 marca 1966 r., a właściwie to tylko kopertę. Prawdopodobnie
było napisane, że Kajetan nie żyje, zginął w wypadku.
AGNIESZKA KWIATKOWSKA”
Trochę zdjęć oraz film z 50-tej rocznicy ślubu
swoich rodziców przysłał Floriano Chacorowski Junior z Brazylii. Przecież on do
nas – Czachorowskich – podobny. Krew z krwi, kość z kości! Liczę, że i w
dokumentach odnajdziemy dokładne udokumentowanie genealogicznego pokrewieństwa.
Floriano zapowiedział także swój przyjazd do Polski w 2005 roku.


Luty 2003
Fraszka na
Czachorowskich poczynania:
Biuro Agrotyrystyki
„Wesołe Chruściki”.
Mazowieckie szlaki
Wytycza Rogala nie byle jaki
Autor: Adam A. Pszczółkowski, luty 2003 r.
Odnaleziona
została kolejna linia emigrantów. Tym razem z Brazylii odezwał się Floriano
Chacorowski Junior, który jak pisze, nazwisko „Chacorowski” to błędnie zapisany
Czachorowski. Jego pradziadek urodził się w Polsce w roku 1876.
Dzięki
uprzejmości Pana Adama A. Pszczólkowskiego (wyszukał wypisy z Ksiąg Grodzkich
Wyszogrodzkich) udało się uzupełnić linię z parafii Baboszewo.
Wobec
odszukania danych uzupełniłem i poprawiłem informacje w dziale „historia rodu”
Jest już kolejny (5) numer naszego biuletyniku
(w dziale „biuletynik”
Styczeń 2003
„Odnalazły się” dwie kolejne linie:
Czachorowskich z Kujaw i Ciachorowskich z okolic Grudziądza.
Nowe dane o najdawniejszych dziejach
Czachorowa i Czachorowskich (w gniazdach rodzinnych)
Pojawiły się pierwsze opisy głównych rodzinny
gniazd oraz pierwsze zestawienia genealogiczne (zob. genealogie).
Okazuje się, że o Czachorowie w dokumentach
pisano znacznie wcześniej niż sądziłem. Otóż jak wyczytał Pan Adam A.
Pszczółkowski w II tomie Nowego Kodeksu Dyplomatycznego Mazowsza, można znaleźć
dokument o uposażeniu w parafii w Gozdowie. Jest w nim wymienione również
Czachorowo. Dokument jest z...1305 ROKU. Panu Adamowi dziękujemy!
W „historii rodu” dodałem dwa artykuliki o
Czachorowskich h. Rogala oraz Czachorowskich h. Korab. Pobrać można także
najnowszy, styczniowy numer biuletyniku „Czachorowiada”.
Arthur E. Czachorowski (w środku) wraz z
rodziną, USA. Potomkowie emigrantów. Na razie nie możemy ustalić skąd przybył
przodek Arthura. Dokumenty wskazują na jakieś nieodgadnione „Nowe Zloty” z
zaboru rosyjskiego.
Grudzień 2002
Jedną wielka nowością (dla mnie) jest ta właśnie strona. Ale jak się trochę zestarzeje (strona oczywista!) to w tym miejscu będę informował o aktualizacjach i nowościach. Oby pojawiły się jak najczęściej i w dużej obfitości.

Powyżej dwóch Stanisławów Czachorowskich. Czyżby radzili nad tym, co by tu dodać i uzupełnić?