Podziękowania

 

Spisywanie bogatej – bo ponad 600 letniej historii Czachorowskich (Czacharowskich) z Czachorowa – nie byłoby możliwe, gdyby nie życzliwa i bezinteresowna pomoc wielu osób. Dlatego składam gorące podziękowania za pomoc w docieraniu do źródeł archiwalnych, trudno dostępnych książek i innych informacji dotyczących Czachorowskich następującym osobom:

       Marcin Niewalda

       Adam A. Pszczółkowski

       Marek Nienałtowski

       Piotr Mysłakowski

       Chrystian Orpel

       Karol Dobrzeniecki

       Rafał T. Prinke

       Jean Dupon

       Marek Rondo

       Leon Stevens (USA)

       Piotr Koc

       Tadeusz Gajl

       Andrzej Zygmunt Rola-Stężycki

 

Zaś spośród Czachorowskich i Czacharowskich za szczególnie duży wkład:

       Marek Czachorowski (Kamionki)

       Stanisław Czachorowski (Czachorowo)

       Marek Czachorowski (Żuromin)

       Kazimierz Czacharowski (Olsztyn)

       Arthur E. Czachorowski (USA)

       Józef III Czachorowski (Koszalin)

       Maciej Ciachorowski (Rogóźno)

       Jacek Czachorowski (Czachorowo)

       Grażyna Czachorowska-Szczupak (Słońsk k. Inowrocławia)

       Anna Czachorowska (Inowrocław)

       Ewa Traczyk (z domu Czachorowska, Nowe Krąplewice/Jeżewo)

       Michał Czacharowski (Gdynia)

 

A także za informacje genealogiczne i rodzinne:

       Daniel Czachorowski (Wrocław)

       Rafał T. Czachorowski (Warszawa)

       Marek Czachorowski (Lublin)

       Marta Czachorowska-Ostrowska (Warszawa)

       Halina Czachorowska (Włocławek)

       Dariusz Czachorowski (Szwecja)

       Damian Czachorowski (Nowogard Bobrzański)

       Aleksander Czachorowski (Dobrzyków)

       Władysław Czachorowski (Płock)

       Iwona Ciachorowska (Jeżewo)

       Floriano Chacorowski Junior (Campo Mourao, Brazylia)

       Agnieszka Kwiatkowska (wnuczka Feliksa Czachorowskiego z Szumana)

       Zbigniew Lipiński (Łódź)

       Stefan Olempski

 

Zaś szczególnie ciepło chciałbym podziękować mojej najukochańszej żonie za cierpliwość i wyrozumiałość „dla Trestramów i Scholastyk”. Cóż byśmy, błędni rycerze na dalekich wyprawach bez naszych białogłów, troskliwych i dyskretnych, poczęli? Niechybnie drobne wszy by nas zjadły. Chwała więc niewiastom, bez których rycerstwo żadnych większych wyzwań by nie przetrzymało.

 

Jeśli w swoim roztargnieniu kogoś pominąłem, to pokornie proszę o wybaczenie i przypomnienie

 

Stanisław Czachorowski