Jestes tutaj:   Start

W niedzielę (10. lutego) o godz. 14:00 na przeciwko siebie staną siódemki AZS UWM Olsztyn i Alfy 99 Strzelno. W pierwszym meczu obu drużyn lepsi byli podopieczni trenera Zbytniewskiego, którzy przed własną publicznością pokonali AZS różnicą dwóch bramek (28:26). Jak będzie tym razem? Czy akademicy podtrzymają zwycięską passę i odprawią z kwitkiem gości?

 

Mecz zapowiada się ciekawie, gdyż na parkiet hali V LO (obecnie ZSO nr 7) wybiegną dwie drużyny o podobnym potencjale. Alfa przed dwoma tygodniami gościła w Olsztynie, bijąc się o ligowe punkty ze Szczypiorniakiem. Po 60. minutach zawodnicy trener Zbytniewskiego opuszczali jednak parkiet olsztyńskiej hali ze spuszczonymi głowami. Uzyskany rezultat (23:26) nie był najgorszy, mając na uwadze fakt, że Alfa przyjechała do stolicy Warmii i Mazur w zaledwie dziewięcioosobowym składzie.

Po okazałym zwycięstwie w Tczewie, w ekipie olsztynian panuje dobra atmosfera. - Nastroje są bardzo dobre, wszyscy chcą kontynuować zwycięską passę i motywują się wzajemnie - mówi nowy obrotowy AZS UWM, Bartłomiej Gniadkowski. Pierwsza okazja do podreperowania dorobku punktowego już jutro. Jeśli olsztynianie utrzymają dobrą dyspozycję, dwa punkty powinny zostać w Olsztynie. - Liczymy na to, że chłopacy zagrają dobry mecz i  postawią Alfie szczególnie trudne warunki w defensywie. Jeśli zagrają choć przez trzydzieści minut tak dobrze, jak w pierwszej połowie meczu z Samborem - powinniśmy cieszyć się ze zwycięstwa - zapowiada Sebastian Witczak, kierownik AZS UWM. Trener Karol Adamowicz jest podobnego zdania, jednak... - To jest sport, póki piłka w grze, każdy wynik jest możliwy. Alfa nie gra skomplikowanej piłki ręcznej, jednak dysponuje starszymi i bardziej doświadczonymi zawodnikami. Jeśli uda nam się narzucić swój styl gry, wyprowadzić kilka skutecznych kontr i odskoczyć na kilka bramek, wówczas powinniśmy wygrać niedzielne zawody.

Początek spotkania o godz. 14:00, wstęp tradycyjnie wolny. Serdecznie zapraszamy!