Jestes tutaj:   Start Wiadomości Wywiady B. Gniadkowski: debiut nie do końca wyszedł po mojej myśli...
B. Gniadkowski: debiut nie do końca wyszedł po mojej myśli...

- Bardzo się cieszę z debiutu, jednak nie do końca wyszedł on po mojej myśli, ponieważ nie udało mi się wpisać na listę strzelców - powiedział w pomeczowej rozmowie Bartłomiej Gniadkowski, nowy obrotowy olsztyńskiego AZS UWM. Zapraszamy do lektury krótkiej rozmowy z kolejnym wychowankiem MKS Brodnica w naszej drużynie.

 

 

 

Bartłomiej Gniadkowski to dla olsztyńskich kibiców piłki ręcznej postać anonimowa. Czy mógłbyś w kilku słowach się przedstawić?

- Jestem wychowankiem MKS Brodnica i tam stawiałem swoje pierwsze kroki jako piłkarz ręczny. Do Olsztyna przyszedłem z uwagi na studia – jestem obecnie studentem pierwszego roku prawa na Wydziale Prawa i Administracji miejscowego uniwersytetu. Mogę powiedzieć, że szlaki były już utarte, gdyż wcześniej olsztyński kierunek wybrali moi koledzy (Patryk Biliński i Łukasz Olszewski, również studenci WPiA i wychowankowie MKS – red.).


Niedzielnym meczem w Tczewie zadebiutowałeś w barwach AZS UWM. Jak wrażenia?

- Bardzo się cieszę z debiutu, jednak nie do końca wyszedł on po mojej myśli, ponieważ nie udało mi się wpisać na listę strzelców. Przed meczem był lekki stres, a w jego trakcie pełne skupienie, gdyż bardzo zależało nam na odniesieniu zwycięstwa. Dziękuję trenerowi za możliwość debiutu, no i chłopakom za przyjęcie do zespołu.


Druga runda zaczęła się wręcz wymarzenie dla Was. Jakie nastroje panują w drużynie?

- Nastroje są bardzo dobre, wszyscy chcą kontynuować zwycięską passę i motywują się wzajemnie. Zależy nam, by jak najszybciej opuścić dolne rejony tabeli i pokazać, że mimo wielu zmian personalnych, nasza drużyna nie jest przysłowiowym chłopcem do bicia.

Przed Wami kolejne spotkania, z których możecie wyjść zwycięsko. Ile punktów uda się ugrać akademikom w najbliższych pojedynkach?

- Zespół zgrał się przez ostatnie pół roku i teraz widać tego efekty, szczególnie w grze obronnej. Myślę, że stać nas na walkę z każdym przeciwnikiem, bez znaczenia którą lokatę zajmuje obecnie w tabeli. W każdym meczu gramy o komplet punktów, co udowodniliśmy bardzo dobrym początkiem rundy rewanżowej. Mam nadzieję, że podtrzymamy zwycięską passę nie tylko w niedzielnym meczu ze Strzelnem, na który – korzystając z okazji – serdecznie wszystkich zapraszam.