Tag: rajd
2012
12.01

W tym roku postanowiliśmy zrobić rajd Mikołajkowy do Braniewa, którego głównym organizatorem jest Grzegorz Kapica 🙂 Koszt całej imprezy nie powinien przekraczać 50 złotych, alkohol oczywiście we własnym zakresie. Porannym pociągiem/autobusem ruszamy w kierunku Braniewa, gdzie zwiedzanie zapewni nam nasz cudowny kierownik, potem w Braniewie śpimy w internacie Zespołu Szkół Budowlanych, zabierzcie śpiwory. Nocleg kosztuje 10 zł. W tym czasie chętni będą mogli wziąć udział w Maratonie Pisania Listów z Amnesty International. Na oficjalnej stronie organizacji jest wykaz osób, o których ułaskawienie można pisać.

W niedzielę, o 12 mamy wejście na basen, konieczny strój kąpielowy, klapki i ręcznik 🙂 wracamy Radexem lub jak kto woli na stopa 🙂 Więcej informacji – Grzegorz Kapica

Przypomnienie – na środowym zebraniu przyjdzie do nas Święty Turystyczny Mikołaj! Nie zapomnijcie prezentów! 🙂

2012
03.10
2012
02.13

Noclegowym celem  I Walentynkowego Rajdu dla Singli miała być Liwa, jednak 2 dni przed rajdem dowiedzieliśmy się,że  w szkole w której mieliśmy spać jest awaria pieca i nawet dzieci nie mają zajęć.  Dlatego też nasze kroki na rajdzie skierowaliśmy do sąsiedniej miejscowości Miłomłyna , gdzie pod swój dach przygarnęła nas szkoła podstawowa, a my z największą przyjemnością rozgościliśmy się w sali klasy 5a 🙂 Co ciekawe w tej klasie w trójce klasowej są tak jak w zarządzie AKT same dziewczyny 🙂

Trasa, która przeszliśmy to niecałe 14 km. Da dworcu w Ostródzie znaleźliśmy kartki z napisem śp. Ostróda (paszkwil na obecne władze miasta ). Po stwierdzeniu, że wylądowaliśmy w mieście widmo, zakupilismy w sklepiku na dworcu kiełbasę ( według sprzedawczyni tania, świeża i nie tłusta ) i ruszyliśmy na trasę. duża cześć drogi pokonaliśmy spacerując po jeziorze, potem rozpaliliśmy ognisko na pewnej górce i tu pojawiły się po raz kolejny wątpliwości co do zakupionego prowiantu. Kiełbasa wprawdzie nie była tłusta ( po raz pierwszy widzieliśmy kiełbasę z której nic nie kapało w trakcie pieczenia) , ale świeża tym bardziej  nie. Zastanawialiśmy się czy nie przepłacimy tego obiadu życiem i wysnuliśmy myśl, ze nasze zatrucie przez opinie publiczną zostanie odebrane jako zbiorowe samobójstwo singli. Na niebie pojawił się myszołów, którego potraktowaliśmy jak sępa wyczuwającego posiłek. W naszych głowach pojawiła się wizja pielgrzymek Akt na miejsce naszego zgonu  (swoją drogą naprawdę piękna miejscówka ) i z tym optymistycznym nastawieniem ruszyliśmy przed siebie… Przeżyliśmy , doszliśmy do Miłomłyna, gdzie ruszyliśmy na clubbing, a po zwiedzeniu ciekawszych miejsc w miejscowości zakończyliśmy wieczór w gościnnej sali klasy 5 a . Cześć z nas nawet zwiedzała nocą szkołę i skorzystała z sali gimnastycznej  🙂

Wszyscy dopytywali się czy pojawiły się jakieś po rajdowe pary? Otóż tak – 1 para spędziła walentynki razem w kinie 😉 Co do reszty zachowamy milczenie… trzeba było być z nami na rajdzie.

P.S. Ruda jest świetna. Na kolejny rajd zimowy też jedzie z nami 🙂

2011
10.12

Długo zapowiadany rajd z okazji 50-lecia na Szymbark już niebawem. Startuejmy w dwóch turach bo nie wszyscy mogą ruszyć w Piątek 14.10.

Pierwsza ekipa pod przewodnictwem Jurka Mackiewicza vel „Jerzy” spotyka się na dworcu głównym PKP w Olsztynie, zbiórka 16:45 w Piątek 14.10.2011 zaś druga ma zbiórkę w Sobotę 15.10.2011 o 8:15 też na dworcu głównym. Dojeżdżamy do Iławy pociągiem (koszt biletu normalnego około 20 zł). W Iławie odebrane będą od nas cięższe bagaże i spokojnie z lekkim plecaczkiem możemy pomaszerować malowniczymi trasami Pojezierza Iławskiego (krocząc śladami dawnego rycerstwa) na zamek w Szymbarku.

 

Tam na miejscu kolega Maciuś vel Luban przygotował nam już wspólnie z Romkiem vel Rosomak atrakcje średniowieczne na sobotę jak turniej łuczniczy i wbijanie gwoździ toporem (zachowajmy maksimum bezpieczeństwa podczas zabawy – sprzęt jest prawdziwy). Nad naszymi żółądkami będzie czuwać nadworny kuchmistrz tagże nie zabraknie wam strawy i co najważniejsze popitki.

 

Zamek z zewnątrz przeżywa swoją drugą młodość (prezentuje się wzniośle) ale jak nie którzy już wiedzą przyjaciele z za wschodniej granicy postanowili nam w środku wna odchodne po II Wojnie Światowej urządzić wielkie ognisko to też zostały jedynie mury zewnętrzne i kilka baszt. Jest jednak możliwość dostania się w kilka zakamarków zamku które ocalały. Polecam rys historyczny

 

Śpimy jak przystało na dawne plemiona koczownicze w namiotach – sposób to sprawdzony. Pamiętać jednak trzeba o ich zabraniu lub dogadaniu się z kimś o wspólnym noclegu pod jednym namiotem. Namiot i karimatę można wypożyczyć dziś po zebraniu w klubie lub po kontakcie tel. z Overem 507 601 893. Przyda się również ciepły śpiwór bo mamy już Październik. W poprzednim roku część z nas zdecydowała się również na spanie w basztach zamku.  Impreza nie jest kosztowna bo wstęp to tylko 15 pln + ew. koszty własne co kto lubi. Na wspólny kociołek z jedzonkiem zrzucamy się po 5 pln by nie bawić się w przygotowywanie kanapek wieczorem i rano.

 

Jeśli macie instrumenty grające weźcie ze sobą bo przy ognisku każdy wędrowiec znajdzie miejsce a i barda śpiew umili wieczorne biesiadowanie. Stroje dowolne więc nie krępujcie się przed daniem upustu swojej fantazji, z pewnością pobyt w takim zamczysku może sprawić, że odżyją dawni rycerze i dwórki.

 

Powrót planujemy na niedzielę rano lub dla mniej pędzących po południu. Autobusy z Szymbarka lub pociągi z Iławy podamy już na miejscu rajdu.

Kontakt z organizatorami Rajdu – Dziki 519 125 538 i Rosomak 602303462.

 

Gorąco zachęcamy do udziału, dobra aura zamówiona.

2010
12.27

Rajd połączony z wróżbami Andrzejkowymi:

fot. by Przemek Skrzydło

2010
11.25

Żeby tradycji stało się za dość w tym roku również wybierzemy się na Andrzejkowy rajd. Podążymy do źródeł rzeki Łyny.

Plan przedstawia się następująco:

Spotykamy się 27.11.2010 na dworcu głównym o godzinie 8:00 żeby złapać pociąg do Waplewa. Tam będziemy jechać jakieś 40 min.

Trasa zapowiada się na kilka do kilkunastu km więc przy tych warunkach pogodowych proponuję założyć coś ciepłego na siebie…

W związku z panującą pogodą i możliwym deszczem ogniska raczej po drodze nie będzie.

Trasę poprowadzi nasza droga organizatorka Kalina.

Celem naszej wędrówki będzie szkoła w Łynie(tu będzie nocleg) w związku z tym proszę zabrać kapcie, karimaty i śpiworki.

Na miejscu Prezes gotuje coś ciepłego dla strudzonych wędrowców, a później pokrzepimy się strawą i czymś jeszcze. Proszę pamiętać o wejściówce i konkursie na etykietę. Zabieramy ze sobą kubeczki itp naczynia. Jak co roku 😉 spóźnialscy mogą dojechać innymi środkami lokomocji. Po posiłku przewidziane są zabawy Andrzejkowe więc zabierzmy ze sobą sporą dawkę dobrego humoru, jeśli ktoś ma świeczki proponuję zabrać… Ciekaw jestem jaką w tym roku nam przyszłość nasze wróżki zasugerują. Wieczór z pewnością będzie pełen świetnej zabawy.

Jeszcze nie dotarliśmy na miejsce ale wspomnę już o powrocie. Szkołę opuszczamy ok godz. 10. O 11:05 (wcześniej tylko o 6:14;) jest pociąg z Dobrzynia-to jest ok 2km od Łyny, chyba ze zbierze się ekipa żeby wracać tą samą drogą.

2010
10.04

Witamy wszystkich w nowym roku akademickim!

Już w środę  (6.10.2010) o godz. 20.00  pierwsze powakacyjne zebranie na które w imieniu Zarządu serdecznie zapraszam! Mam nadzieję, że poza starymi bywalcami pojawią się też nowe osoby zainteresowane turystyką pieszą, rowerową, kajakową, autostopową, motocyklową, gitarową i jaką tam jeszcze chcecie 🙂  Spotykamy się w siedzibie Klubu – DS1 wejście od strony Kortówki (obok Klubu Skorpena)

Przez kilka miesięcy na stronie niewiele się działo, nie znaczy to jednak, że my nic nie robiliśmy.  Liczę na to, że teraz strona ożyje dzięki relacjom z wakacyjnych podróży…

2010
02.06

Słuchajcie Słuchajcie!!!!!!!

Już niebawem odbedzie sie kolejny rajd Lubański zimą pod namioty część z Was była już na którymś z tych rajdów i pamięta co i jak… Tymczasem w tym roku to już VI edycja – czas leci dość szybko biorąc pod uwagę okoliczności i czas powstania pomysłu na pierwszy rajd to naprawdę dawno temu… – Wtedy było tylko 7 osób – póxniej juz tylko więcej i więcej – rok temu nocowało 26 osób 🙂 – byli nawet goście z Gdańska i Torunia

ok co do szczegółów Rajdu

Miejsce – meta rajdu – jak co roku miejsce pomiędzy Kajnami a Barkwedą nad Starorzeczem Łyny – wyjątkowo urokliwe miejsce

Termin Rajdu – w tym roku przewiduję rajd na dzień 27-28 lutego 2010 r. – ruszymy jakoś w sobotę z rana

Trasa Rajdu – w organizacji – ale skoro to już 6 raz trzeba wymyśleć jakąś nową traskę

Koszt – to jedynie dojazd pociągiem (prawdopodobnie), zrzutka na wspólny kociołek, napoje wyskokowe,

kilka szczegółów – ruszamy z rana w trase – najlepiej jakby był śnieg – ale nie zawsze był więc zobaczymy. Kierujemy się w okolicę Kajn, gdzie na działce naszego wspaniałego kompana Piotra Młodego S. jest meta. Tam rozbiajmy namioty – możliwe, że w tym roku da radę pospac w szopce – kto wie 🙂 jednocześnie bedzie trzeba nazbierać drewna na ognisko – dlatego zabieramy kiełbaski, boczki, itd itd – w sklepie w Barkwedzie robimy zrzutkę na jedzenie wspólne do kociołka – i też gotujemy na ognisku. Tymczasem polecam zabrać ciepłe ubrania i dobre buty, śpiwór cieplejszy i koc, karimetę oczywiście też. Trochę chęci i dalej… W rajdach brały różne osoby i przyjmowały różne postawy – np pamiętam kiedyś była taka koleżanka z AKT, która tak bardzo chciała iść i spać pod namiotem zimą ale wymiękła i wróciła do domu nie mówiąc nic – potem zjadła ją rozpacz i wstyd. Była też taka osóbka co najpierw wyzwała kierownika że jedzie samochodem do domu, a potem jak już okazło się, że żartował to po drodze złapala autostop z innymi lalami i porzuciła kompanów podróży, za to została ukarana na Górze Dylewskiej przez Strażników Lasu… Więc dla tych co nie chcą za bardzo nocować – jest możliwość wieczornego powrotu do Olsztyna – a. meta jest ok 10 km od Olsztyna b. zazwyczaj cześć osób wraca na noc samochodem do domu.

To chyba tyle – zapraszam i miejmy nadzię, że jak rok temu śnieg będzie i -13 też..

Pozdrawiam Luban – organizator rajdu

2006
04.15

Tak to był super rajdzik. Jak zwykle moje ulubione południowe strony od Olsztyna. I jeszcze to miejsce, w którym nigdy nie byłem, czyli brzeg jeziora Kośno. To było tuż przed moim wyjazdem na praktyki do Francji, i tym rajdem chciałem tak jakby pożegnać się na kilka miesięcy z AKT. Zapakowaliśmy szybko nasze plecaki i ruszyliśmy pekaesem w kierunku Szczytna. Pierwsze przejawy wiosny, super powietrze, żółte motylki, kolorowe kwiatki no i widoki,te które tak mocno zapisują się w naszej pamięci i tworzą wspaniałe kadry do zdjęć. Mieliśmy nawet okazję przejść przez historyczną granicę między Warmią i Mazurami w wiosce Łajs- swoja drogą jedna z najpiękniejszych wioseczek w naszym regionie. Nocleg był na małym jeziorkiem Czerwonka, szkoda tylko że wtedy jeszcze zamarzniętym…Ale wieczorne ognisko wśród przyjaciół z klubu wynagradzało wszystko. Z Dominiką i Kfiatem snuliśmy wieczorne opowieści przy dźwiękach wiosennego, leśnego wieczoru. Po prostu trwaj wiecznie chwilo…

Jarek”rambo”Minczewski

1998
10.18

Pierwszy rajd w nowym roku akademickim. Krótka jednodniowa wycieczka z Wipsowa do Barczewa w składzie: Stefan, Krzysiek, Artur, Majowaty, Królik, Ela, Aga i Tomek. Po powrocie w Kortowie był koncert Starego Dobrego Małżeństwa po którym członkowie zespołu skorzystali z zaproszenia i odwiedzili nas w klubie.